Dzisiaj

wtorek, 29.marca.2011, 18:34
Rankiem znowu przweracałam się z boku na bok mówiąc sobie "jeszcze 5 minut" równocześnie wyrzucając, że nie potrafię podnieść się z łóżka na komendę budzika. Śniadanie, składające się z kanapki nakrytej sałatą, serem i szynką znowu zajęło mi więcej czasu, niż bym chciała. Nie wiem, co robić, by trwało to szybciej. Po śniadaniu byl problem dnia, które buty włożyc, zabrać plecak, torbę czy coś jeszcze innego. Pewnie znowu bym się spóźniła do szkoły, ale tato miał dzisiaj wolne i zostałam podwieziona pod prawie samą szkołę (dzięki, tato! <3).

W szkole 2 godziny fizyki przeplatane zbiorowymi powtórkami na klasówkę z historii, która poszła bez rozpaczy i gryzmolenia po kartce przez ostatnie sekundy przed oddaniem. Tekst źródłowy był dłuuugi i trzeba było się sprężyć, ale myślę że zasłużyłam chociaż na czwóreczkę.

Na niemieckim było łączenie grup, więc zbytnio sięnie przepracowaliśmy. Matematyka za to daje o sobie znać, szczególnie fakt, że mimo pisania rozszerzonej matury mało spędzam z nią w domu czasu. Jutro piszemy próbne rozszerzenie, dzień ten w mojej klasie z pewnością stanie się dniem historycznym*.



* znając życie historyczność tego dnia będzie polegała na wspomnieniu całkowitej klęski

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Dziewczynko, wstań

czwartek, 24.marca.2011, 17:34
Talihta kum - Love Story

Thalitha kum... mówię Ci dziewczynko wstań. Ona nie umarła, lecz śpi. Jeszcze życie wyjdzie Ci


Nie pierwszy raz sluchałam tej piosenki, ale akurat teraz, mimo że nie bardzo mi się podoba, trafiła głęboko.

... jeszcze życie wyjdzie ci

Zamknięta w sobie, w swoich myślach, w swoich osądach. We własnym odciucie nielubiana, dziwna, oryginalna. A jestem zwykłym człowiekiem, jak każdy. Teraz to wszystko jednak nie ważne. Jest za mną. Znowu mogę wstać, żyć i zostawić to za sobą, bez strachu i z nadzieją.

Uczę się od nowa. Nawet pisać ciężko. Ale warto.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Szczęśliwe pogodzenie!

piątek, 10.grudnia.2010, 23:53
Chyba nie do końca zdaję sobie sprawę z tego, co robię pisząc tego bloga. Wielu znajomych zna jego adres, dawniej często umieszczałam go w opisie na gadu-gadu gdy pojawiała się nowa notka. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy żałuję, natomiast przykro by mi było gdyby ktoś przez to, co tu pisalam przez tyle lat oceniał moją osobę czy patrzył na to z pogardą.

To po pierwsze. Po drugie... pisząc w zeszycie, dla siebie, jest ryzyko, że napiszę głupoty (i gdy czytam to widzę, że zdarza się dość często), ale tylko przed samą sobą. Natomiast gdy tutaj palnę coś pseudointeligentnego, wystawiam się na odstrzał.

Trzecie to treść tego, co piszę. Czasem boję się własnych myśli. Często znajdują się tu rzeczy, których na prawdę nie myślę, albo które zmieniają się dość szybko.

Lubię to miejsce, nie chcę go chować czy zatrzymywać dla siebie. Chciałabym za to mieć jakiś jasno określony cel, wiedzieć, z jakich względów poświęcam temu czas.

W tym momencie cieszę się, że jestem autorką bloga, jakich wiele.

Koniec, kropka.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Mądrości świata Luny

niedziela, 31.października.2010, 12:09
Lista nieprzeczytanych, zaczętych książek:

Przedwiośnie
Opowieści z Narnii
E-mail od Pana Boga
Rio Anaconda
Rzeźnik Drzew
Kolor
Potwory i Krytycy
Jedyna Szansa
Chłopi
Muzyka Klasyczna dla Żółtodziobów
Lalka
Humor i Mądrość Świata Dysku
Nowa Kultura Życia
Pamięć i Tożsamość
Spisek Akwitanii
Lux Perpetua

Przydałoby się silne postanowienie "póki nie skończysz tego, co zaczęłaś, nie wypożyczasz żadnej książki z biblioteki ani nic nowego sobie nie kupujesz".

Ale...

trochę dużo tego...

Z mądrości świata Luny: Tak to jest, jak się nie kończy czegoś, co się zaczęło.
Nastrój: ? :P
Kategoria: brak kategorii
tagi:

codziennik wg Luny

poniedziałek, 25.października.2010, 22:24
Siedzę przy biurku, przed chwilą szłam do kuchni wyrzucić ogryzek z jabłka. Dobre było. Teraz tylko zastanawiam się, jak długo jeszcze będzie szczypać mnie twarz po nałożeniu maści przepisanej przez dermatologa. Skórę może po tym mam zdrową, ale obserwując rano schodzący naskórek i zaczerwienienia stwierdziłam, że wieczorem będzie płacz. Płaczu nie ma, pojawiają się za to upierdliwe myśli typu "a mogłam zrobić dzień przerwy".

Z dzisiaj: lecąc spóźniona na polski mało nie wywaliłam się na korytarzu. Potem był prosty sprawdzian z fizyki, nieprzygotowanie na geografii, kochana i niekochana matematyka (zależy, z której strony spojrzeć), obserwowany mecz koszykówki. Wracałam w deszczu, bez parasola czy kaptura. Wychodząc ze szkoły lekko się skrzywiłam, ale po chwili stwierdziłam, że taki deszczyk to nawet dobrze mi zrobi.

Niedawno, zupełnie przez przypadek, stałam się posiadaczką tomiku poezji Krystyny Różanowskiej barwy i słowa. Dostałam ją za darmo, ale stała się dla mnie wiele warta. Aż chcę się podzielić.


Pochwała szczegółów
Bardzo lubię kropkę nad "i"
bo bez niej:
WIARA, NADZIEJA, MIŁOŚĆ
Nie byłyby pełne.

Nie wiem, czemu wybrałam akurat ten wiersz, ale szkoda czasu na takie dumanie. Niech zostanie. Mam nadzieje, że komuś też się spodoba.

Ps. łał, udało mi się napisać notkę bez emotek.


Nastrój:
Kategoria: brak kategorii





Menu

Mój Profil
Podlinkuj
Dodaj do ulubionych
Ksiega

Kategorie notek

brak kategorii (41)
kulturalnie (4)
z pamiętnika (2)
xD (4)
uzewnętrzniam się (11)
codziennie (6)
inaczej (2)
wszystkie (70)

Linki

matematyka.pisz.pl {polecam!}

Deviantart
Blog
You Tube
Lubimy czytać

KiSS Cafe
kurnik
deviantart
Manga Fox
Mangareader

Tabulatury
Chords
Ultimate-Guitar

No solution
Dream's Designers
torebka (css)
Scarlett
Painting the Night
Inspired Colors

SDM
Ania Dąbrowska
Arka Noego :D
2Tm2,3
HEY

Krasia
Naita
Zmienna
Gosia

Archiwum

2006

styczeń (1)

kwiecień (1)

lipiec (1)

wrzesień (1)

październik (1)

listopad (2)

grudzień (1)


2007

styczeń (1)

kwiecień (1)

lipiec (1)

sierpien (2)

wrzesień (1)

grudzień (1)


2008

styczeń (1)

maj (1)

sierpien (1)

październik (1)

grudzień (1)


2009

luty (1)

marzec (2)

kwiecień (3)

maj (1)

czerwiec (3)

lipiec (3)

sierpien (2)

wrzesień (2)

październik (2)

listopad (2)


2010

styczeń (1)

luty (2)

marzec (3)

kwiecień (2)

maj (3)

czerwiec (1)

lipiec (3)

sierpien (2)

wrzesień (1)

październik (8)

grudzień (1)


2011

marzec (2)


tagi

auto (1)brak zrozumienia (1)chemia (1)ciasto (1)codzienność (2)czas wolny (1)dkms (1)dom (1)dorosłość (1)ferie (1)ja (1)jesień (1)katowice (1)kino (1)kolory (1)książka (1)książki (1)lekcje (1)lektury (1)maruda (1)marudzenie (1)marzenia (1)mate (1)matematyka (1)matura (1)mroze (1)muzyka (2)myśli (3)noc (1)nostalgia (1)oaza (1)pisanie (1)poezja (1)poprawa (1)potop (1)problemy (2)rekolekcje (2)rok szkolny (1)rolki (1)siatkówka (1)sprzątanie (1)szkoła (6)szpik kostny (1)tatry (1)tańce (1)tragedia (1)uczucia (2)urodziny (1)waakcje (1)wakacje (6)wedrowka (1)weekend (1)wena (1)wiosna (2)zakopane (1)zima (1)zmiany (1)zycie (1)śmierć (1)życie (1)

design

Lay Ffck & TCS!
Credits: <3 <3 <3.